Babeczki wg przepisu Nigelli. Piekłam je w Wielki Piątek aby mieć do koszyczka - dobrze że udało mi się dwie schować bo mój synek zjadał je jeszcze ta ciepło. Są wilgotne, maślane - bomba. Skórka z cytryny dodaje ciekawy akcent - próbujcie. Można je zrobić nie tylko jako babeczki, al i w foremkach na muffinki - na pewno wyjdą idealnie.
Składniki:
125 g jogurtu naturalnego
75 g roztopionego masła
2 jajka
skórka otarta z jednej cytryny
150 g mąki przennej
pół łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta solli
125 g cukru
Jogurt wymieszałam z przestudzonym masłem, roztrzepanymi jajkami i skórką z cytryny. Do drugiej miski dodałam mąkę, cukier, sodę i sól. Do składników suchych dodałam płynne i delikatnie wymieszałam do połączenia się składników. Jak narazie prosta sprawa prawda?? :)
Masę przekładamy do foremek wysmarowanych margaryną i lekko oprószonych mąką do 3/4 wysokości. To jest ważne!
Piekłam 25 minut w temperaturze 180 stopni - wyciągnęłam gdy miałam "suchy patyczek". Po upieczeniu przestudziłam i przyzdobiłam lukrem.
Sposób na idealny lukier:
1 białko
1 szkl. cukru pudru
Białko ubiłam na sztywna pianę, dorzuciłam cukier puder i jeszcze chwilę ubijałam. Idealny bielutki lukier, gęsty i pięknie wygląda. Ważne jest też to szybko zastyga.
Smacznych babeczek - i udanej zabawy przy pieczeniu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania moicb postów ;)
Każdego kto coś napisze obserwuje i również chetnie komentuje kazdy nowy wpis ;)